10 października 2017

5 lat bloga - Wszystkiego najlepszego Renata !

Witajcie kochani !
Trudno mi w to uwierzyć, ale dokładnie 5 lata temu napisałam pierwszy wpis na tego bloga.

Gdy zaczęłam pisać, nie sądziłam, że spodoba mi się to na tyle, iż będę pisać przez kolejne 5 lat. Że dorobię się w tym czasie 752 artykułów.
Czas szybko leci, gdy lubimy robić to co lubimy!


Jestem dumna z siebie, że wytrwałam tak długo w prowadzeniu bloga, bo czasem brakuje mi konsekwencji.
Nadal wydaje mi się to niemożliwe, ale to już pięć lat od pierwszych kroków, które zaczęłam poruszać na początku, zupełnie nieświadoma, w jaki sposób prowadzi się blog.
Tworząc go nie miałam pojęcia, czy podołam.
Nie wiedziałam, czy będę miała o czym pisać i czy będzie mi się chciało pisać. Nie wiedziałam, czy blog umrze śmiercią naturalną. 

Na początku traktowałam bloga tylko hobbistycznie, zdjęcia oglądali znajomi i najbliżsi, nie przyszło mi do głowy jak będzie dalej…
Z czasem pojawiło się więcej Czytelników, co stało się mobilizujące do dalszego pisania.


Wkładam dużo pracy w tworzenie tego miejsca. Treści na bloga, od fotografii po teksty, tworzę sama.
W 2017 roku Kalejdoskop Renaty czytało do tej pory prawie 200 tysięcy unikalnych użytkowników!
W sumie 600 tysięcy odsłon w ciągu roku. Średnio miesięcznie na blog zagląda 50 - 60 tysięcy osób. 

W roku 2017 pokonałam liczbę 1.500.000. wizyt na blogu! 
Takie liczby dodaja otuchy i checi do dalszej twórczości!!!
Mam wiele do przekazania, a że mnie śledzicie, nie mam zamiaru zaprzestać.
Skłamałabym, gdybym napisała, że nie patrzę na statystyki bloga. 

Dobrze wiedzieć, że jest ktoś po drugiej stronie, ktoś kto zagląda. Jest to dla mnie budujące i pomocne.
Mam o czym dalej pisać, i będę pisała, mimo iż zawsze mało czasu. 


Czym jest dla mnie blogowanie ?
Ostatnio dostałam takie pytania od czytelnika i zaczęłam się nad tym zastanawiać.
Nie jest mi trudno na to pytanie odpowiedzieć.
Blogowanie to sama przyjemność. Mam w końcu swoją pasję, swoją rzecz, na którą pracuje sama.
Nie powiem nie jest łatwo, blogowanie pochłania mnóstwo czasu, pożera go w całości, średnio od 1 do 3 godzin dziennie.
Robię to dla hobby, choć wiele propozycji już miałam, nawet "propozycję małżeńską". 

Żarty żartami każdy blogujący wie ile czasu na to poświęca.
Część kulinarna nie jest dla mnie trudna, bo robię tylko te przepisy tylko co u serwuje u mnie w domu.
Co do postów podróżniczych. Z nimi gorsza sprawa.
Średnio z przerwami poświęcam na posty podróżnicze od 1 do 2 dni.
Lubie informacje, dlatego staram się na blogu podawać Wam ważne informacje.
Znajdziecie u mnie zawsze sporo zdjęć. Sama lubię zaglądać na blogi gdzie jest dużo zdjęć.
Można dużo rzeczy opisać ale nigdy nie będzie to jak zdjęcie, które nam to ukazuje.
Staram się publikować średnio 10 postów miesięcznie. Do tej pory napisałam 752 artykułów.
Nigdy nie wyobrażałam sobie, że opublikuje tyle przepisów, a jednak mi się udało, przepisy sprawdzone, te które mi się podobały i tymi się z Wami podzieliłam.
Dla kogoś, kto zaczął od zera to wielki sukces, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że robię to nadal dla hobby.
Nie powiem marzenie wydania książki kulinarnej z moimi przepisami coraz bardziej zaprząta moje myśli.
Mam nadzieje, że w końcu uda mi się je spełnić.
Ostatnie 5 lat było niezwykle interesujące.

Gdybym miała wybrać tylko jeden powód, dla którego jestem szczęśliwa, że uruchomiłam własnego bloga, to bez zawahania powiem, ze najfajniejszą rzeczą w blogowaniu jest poznawanie innych blogerów i czytelników. W ciągu 5 lat poznałam wiele ciekawych i interesujących osób.
Muszę przyznać, że ludzie, których dzięki blogowi poznałam są dla mnie największą wartością.
Miałam przyjemność z niektórymi spotykać się w rzeczywistości, nawet jeśli dzieli nas dużo kilometrów, z częścią osób rozmawiam tylko on-line.
W ciągu 5 lat zdarzyło się naprawdę wiele.
Możliwość poznania ambasadora Włoch oraz Jacka Pałasińskiego.
Kolejna przyjemna rzecz to nominacja do Nagrody Literackiej imienia Leopolda Staffa w kategorii medialna.
Nagroda Medialna – córka Nagrody Literackiej im. Leopolda Staffa - ma na celu wyłowienie oraz rozpowszechnienie najciekawszych polskich blogów o szeroko pojętej tematyce związanej z Włochami.
Ogromną przyjemność sprawiło mi też udzielenie wywiadu dla dwutygodnika "Nasz Świat". Dwutygodnik wydawany jest dla Polaków mieszkających we Włoszech.
Oprócz magazynu wywiad można znaleźć na portalu "Nasz Świat".


W lutym spotkała mnie też fajna niespodzianka. Udzieliłam krótkiego wywiadu dla telewizji. Tutaj możecie przeczytać relację.
Ostatnia miła rzecz, to pomysł założenia własnej grupy "Włochy po mojemu ".
Moi grupowicze to wspaniali ludzie. Niecały rok a jest już nas ponad 4500 szalonych Italofilów.
Chciałbym podziękować Wam wszystkim, odwiedzającym mój blog stale, ale także tym, którzy wpadli tylko tutaj raz.
Miło wiedzieć, że po drugiej stronie jest tak wiele wyjątkowych ludzi !
Cieszy mnie bardzo, że mój blog czytany jest również poza Polską.
Chciałabym podziękować również za wspaniale maile, których jest coraz więcej.
Przyjemnie jest czytać, gdy ktoś docenia trud wkładany w blog. Oto garstka z nich:
"Dobry wieczór Pani Renatko:-) Bardzo się cieszę, że trafiłam na Pani stronę i blog:-) Jestem zachwycona:-) Mądre i ciekawe teksty, a do tego przepiękne zdjęcia z mojej ukochanej Italii, z którą jestem emocjonalnie i duchowo związana od zawsze. Moją największą miłością, drugim domem, jest Sardynia i Cagliari.Chcę Pani podziękować za to, że poprzez swoje pisanie, swoją wrażliwość na piękno, umiejętność obserwacji świata, wlewa Pani w moją duszę ogromny spokój i wiarę w to, że są jeszcze na tym świecie ludzie, którzy żyją prawdziwie, którzy kochają prawdziwie i nie wypełniają swojego życia bzdurami. To ogromna wartość, zwłaszcza dla mnie. Miłego wieczoru i do napisania"

 
"Witaj, nie znamy się osobiście, ale chciałam Ci napisać, że uwielbiam Twojego bloga i włoskie ciekawostki. Od 10 lat jestem pilotem wycieczek na kierunku włoskim, i zawsze u Ciebie w postach znajdę jakąś ciekawostkę, którą potem mogę przekazać moim grupom. Grazie!"

 
"Renato, właśnie zaczęłam poznawać twój blog. Jest ciepły, pełny świetnych wpisów, coś czuję, ze będę tu bardzo często wpadać. Zdjęcia, smaki, prawie sieje czuje"


 "Renato, świetny blog, pełen pięknych zdjęć i pomysłów. Kuchni  włoskiej, dzięki którym można wiele się dowiedzieć i nauczyć. Poza tym Ja tak jak i Ty uwielbiam Włochy. Widać u Ciebie pełen profesjonalizm!:)Pozdrawiam"

"Trafiłam przez przypadek na Twojego bloga i na pewno jeszcze tu zajrzę. Przepisy tak zachęcające, aż się zrobiłam głodna. Plus ładna oprawa graficzna. Życzę powodzenia w dalszych działaniach !
 
"Muszę przyznać , że jeden z lepszych blogów jakie miałam okazję oglądać i Pani taka obeznana , piękna i kwitnąca oby więcej takich Polek... Dziękuje za przepisy są świetne."
 

To tylko 6 przykładów, kropla z tego, co czytam prawie codziennie. 
Dzisiaj w moje blogowe urodziny chce napisać "Wszystkiego najlepszego Renata".
Oto ja szalona i uśmiechnięta kobieta, nie raz irytująca, ale zawsze dobra i wiecznie dążąca do celu. Zaparta idealistka. Taka też właśnie jestem na blogu - prawdziwa - jedyna osoba, bez której ten blog nie mógłby istnieć.

To z tego jestem najbardziej zadowolona, że jestem sobą. Nie udaję nikogo i nie kreuje siebie na kogoś.
Chciałabym bardzo podziękować WSZYSTKIM tym, którzy mnie wspierają i we mnie wierzą.
Dziękuję Wam, moim obserwatorom, bez Was mnie by nie było.
To Wy jesteście czynnikiem, który daje mi siłę i wiarę.
Uważam, że mam najwspanialszych czytelników
Nie raz ktoś podkładał mi nogi i sądzę, że podkładać będzie nadal, cóż taki to jest świat, ale obiecuję, że dopóki starczy mi sił Kalejdoskop Renaty będzie.
Dziękuję Wam za każde dobre słowo, za każdy komentarz, za każdego maila, za każdą wiadomość.

DZIĘKUJĘ WAM ZA WSZYSTKO!

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuje za odwiedzanie mojej blogowej strony.

Zapraszam coraz częściej.

Renata

7 komentarzy:

  1. Jeszcze raz wielkie gratulacje Renia :-) Kolejnych rocznic życzę :_)

    OdpowiedzUsuń
  2. Reniu jeszcze raz gratuluję, nie pamietam kidy tu trafiłam, ale wiem, ze pozostane,inspirujesz mnie kochana do poczynań kulinarnych i nie tylko.Lubię Twoje wpisy, fotografie i Twoją pasje życia,podróży.Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję i życzę wytrwałości! :)

    Ja też się dziwię, że wytrwałam z moim, bo często nie było czasu albo pieniędzy na gotowanie (np okres studiów), a moje Zielona Kuchnia ma już ponad 7!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziesięć postów w miesiącu? Niezły wynik. Ja publikuję maksymalnie 4-5.
    Życzę kolejnych, owocnych i pełnych inspiracji lat.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serdecznie gratuluję wytrwałości i tylu czytelników! Oby następne 5 lat było równie inspirujące i satysfakcjonujące:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za piękne relacje, no i gratuluję. Pozdrawiam
    Kris

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Cieszę się, że tu jesteś :-)
Jeszcze bardziej się ucieszę, jeśli zostawiasz ślad po sobie.